Cóż, wszystko wskazuje na to, że ciepłe letnie dni mamy już za sobą. Jakiś czas temu chwaliłam się moim niewielkim ogródkiem, w którym posiałam zioła i jarzyny. Będzie mi go bardzo brakowało, przez ostatnie dwa miesiące miałam cały czas pod ręką świeże zioła, cebulkę, rzodkiewkę, słodkie marchewki... Planuję w przyszłym roku znacznie powiększyć powierzchnię "upraw", gdyż oprócz zieleniny drobne prace ogródkowe pozwalały mi się zrelaksować i ogólnie miałam z tego niezłą frajdę.
Teraz jednak czas przygotować się do sezonu zimowego. Na parapecie kuchni pojawiły się już pierwsze doniczki z kolendrą, czerwoną cebulką i zielonym chilli. Mam nadzieję, że będą rosły zdrowo.
Polecam Wam zrobić własny zielnik w domu!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz